Można nieustannie się rozwijać i nadal tkwić w tym samym miejscu.
Można uczestniczyć w niezliczonych szkoleniach i nadal nie posuwać się do przodu.
Do pełni rozwoju potrzebna jest chwila zatrzymania, pogłębienie doświadczenia i przede wszystkim nadanie znaczenia temu, czego doświadczyliśmy: naszym przeżyciom, temu, co się w nas odpaliło lub nas poruszyło. Temu, co w procesie rozwojowym wyszło z nieświadomości do świadomości. A to wymaga czasu.

Nadawanie znaczenia naszym rozwojowym doświadczeniom sprawia, że to, co niewidzialne staje się widzialne – zauważone i nazwane – dzięki czemu może się zmienić. Każda nowa umiejętność i wiedza potrzebuje czasu, aby w nas osiąść. Wymaga to refleksji, integracji nowych opcji w życie, sprawdzenia, czy są one zgodne z naszymi wartościami, a także eksperymentowania z nowymi sposobami działania.
A oto kilka refleksji po nadaniu znaczenia procesowi, w którym uczestniczyłam – o driverach, które automatycznie się odpalają, o zakazach nie pozwalających na pełną autonomię i o roli skryptu kierującego naszym życiem:
bycie silnym nie chroni przed samotnością
gdy spieszymy się (ukierunkowani przez driver spiesz się) to nieświadomie unikamy kontaktu, relacji i bliskości. Relacje wymagają zwolnienia
rozCZARowanie światem i ludźmi może dystansować i oddalać, bo znika CZAR, pod wpływem którego byliśmy
rozczarowanie jest urealnieniem
role społeczne, w których jesteśmy komfortowo organizują nam przestrzeń nie pozwalając zdjąć masek, odpuścić kontroli i pokazać miękkiego brzucha
potrzebujemy ludzi, by zobaczyć to, co w nas żywe i trudne, żywe i dobre (dzięki Diana)
największe poczucie bezpieczeństwa jest wtedy, gdy wiem, co się we mnie dzieje, kiedy jestem osadzona
driver (warunkowe bycie w świecie) jest formą destrukcji ukierunkowaną na zadowalania innych
najbardziej boimy się samych siebie, naszej zranialności (cudny zastępnik vulnerability)
to, co staje się widzialne i nazwane przestaje być jedyną możliwą opcją w życiu
ceną wolności od schematu jest ciągła uważność
wolność od starych schematów nie zmienia pytań, które sobie zadajemy, ale poprawia jakość naszych odpowiedzi
wyjście poza schematy odsłania pokłady energii i żywotności, które dobrze jest spożytkować zgodnie z własnymi wartościami
Aut. Aneta Liszka

